Ponad połowa francuskich zakochanych zwraca się do siebie, używając pieszczotliwych określeń, w tym najczęściej "kochanie" lub "moje serce", lecz także "moja pchełko", "kapustko" czy "sarenko" - wynika z sondażu przeprowadzonego przez ośrodek TNS-Sofres z okazji Walentynek. Wyniki ankiety, opublikowane w najnowszym numerze tygodnika katolickiego "Pelerin", wskazują, że ponad połowa Francuzów (59 proc.) w stosunku do swojego partnera czy partnerki używa czułych określeń. Stosowanie ich jest we Francji popularniejsze od zdrabniania imion ukochanych osób. W rankingu prowadzi zdecydowanie tradycyjne "kochanie", używane przez jedną czwartą respondentów, dystansując następne w kolejności "moje serce" i "moje maleństwo". Jak wynika z deklaracji, sporą popularnością cieszą się też zwroty nawiązujące do zwierząt i warzyw, a najczęściej używane są: "moja pchełko", "moja sarenko", "moja kapustko", nieco rzadziej: "zajączku" czy "kaczuszko". Wbrew potocznemu wyobrażeniu sondaż pokazuje, że częściej pieszczotliwych określeń używają mężczyźni niż kobiety. Zdaniem specjalistów, można to wytłumaczyć po części tym, że męska połowa ludzkości zdradza w ten sposób swój paternalizm wobec kobiet. - To wynika z pewnej formy nieświadomej nostalgii za dominującym miejscem zajmowanym niegdyś w parze przez mężczyznę.
vseo.plAmazonka ma około 11 mln lat, a swój obecny kształt utrzymuje już około 2,4 mln lat - odkryli naukowcy z University of Liverpool, o czym informuje lipcowy numer pisma "Geology". Południowoamerykańska Amazonka jest rzeką o największym średnim przepływie wody na Ziemi. Zależnie od literatury, podawana jest też jako druga co do długości (po Nilu) lub też najdłuższa rzeka świata. Posiada również największe na świecie dorzecze (o powierzchni około 7 mln km kw.) i największe zasoby wodne. Jej ujście do Atlantyku jest rozległą deltą z licznymi, oddzielonymi od siebie, ramionami (jest ich około dwustu). Przy ujściu rzeka ta ma prawie 80 km szerokości. Do niedawna dokładny wiek Amazonki nie był znany - m.in. dlatego, że pokrywająca oceaniczne dno kolumna naniesionych przez nią osadów, gruba na około 10 km, okazywała się zbyt trudna do zbadania. Ostatnio jednak nowe próby, podjęte przez ekspertów brazylijskiego koncernu paliwowego Petrobras, doprowadziły do wywiercenia w pobliżu ujścia rzeki dwóch otworów. Jeden z nich powstał w miejscu, gdzie od dna morskiego do powierzchni wody jest 4,5 km.
Trzy dni po zrabowaniu niespotykanej kolekcji monet, złodziej z Niemiec zaniósł ją do banku, aby skorzystać ze skrytki depozytowej i... natknął się tam na prawowitego właściciela. - Nie sądzę, żeby złodziejowi choć przez moment przeszło to przez myśl - powiedział rzecznik policji z Dortmundu. Niedługo po złożeniu kolekcji w depozycie pracownik banku rozpoznał monety jako swój zbiór warty 50 tys. euro, który kilka dni wcześniej został skradziony z jego domu. Policja wyśledziła 36-letniego mężczyznę i aresztowała go, a także odzyskała skradzione przedmioty.
Urzędnicy stanu Virginia mają nie lada kłopot. Okazało się, że nieświadomie i wbrew prawu zalegalizowali małżeństwo 2 panów - jeden z nowożeńców świetnie udawał kobietę. Justin McCain i Antonio E. Blount wzięli ślub w urzędzie stanu cywilnego w Newport - informuje CNN. Zaledwie po 10 minutach byli już mężem i żoną. Ceremonia nie wyróżniała się niczym specjalnym i nikt nie zwróciłby na nią uwagi, gdyby kilka tygodni później nie okazało się, że panna młoda jest... panem. Justin, a może "Justine", okazał prawo jazdy, w którym rubryka określająca płeć była zupełnie nieczytelna z powodu pieczęci stanowej umieszczonej w tym samym miejscu. Urzędnicy nie zorientowali się, że McCain nie urodził się kobietą. Mistyfikacja wyszła na jaw dopiero, gdy Justin postanowił zmienić nazwisko. Penelopsky Aaryonna Goldberry brzmiało na tyle nietypowo, że urzędnicy postanowili bliżej przyjrzeć się ''kobiecie'' i sprawdzili rejestr urodzeń w Karolinie Północnej, rodzinnym stanie McCain. - Sprawy toczą się swoim biegiem. Jeśli nie ma powodu do podejrzeń, że ktoś jest nieuczciwy, można nie mieć czasu na sprawdzenie wszystkiego - mówi Rex Davis, urzędnik, który co roku udziela około 2200 ślubów. To dopiero początek problemów zakochanej pary i urzędników. Małżeństwa homoseksualne są w stanie Virginia zabronione. Nie jest jednak pewne, czy unieważnienie zawarcia związku i pozew przeciwko nowożeńcom o celowe wprowadzenie w błąd jest w ogóle możliwe. Jeśli McCain jest osobą transgenderową i identyfikuje się z jako kobieta, nie można będzie postawić zarzutu. Prawo federalne zabrania dyskryminacji ze względu na gender, czyli płeć kulturową.
Znany brytyjski hipnotyzer przed zabiegiem sam się zahipnotyzował! Dzięki temu w ogóle nie czuł bólu - słyszał za to pękające kości. Każdy w swoim życiu zetknie się z salą operacyjna. Większość z nas oczekuje, że przed zabiegiem zastosowany będzie lek znieczulający. Okazuje się, że nie dla każdego jest to takie oczywiste. Alex Lenkei, mieszkaniec miejscowości Worthing, cierpiał na zapalenie stawów w swojej prawej ręce. Lekarze postanowili poddać 61-latka operacji. Mieli zamiar znieczulić go rutynowo, tak jak każdego innego pacjenta. Lenkei jednak nie pozwolił się znieczulić środkami farmakologicznymi. Postanowił wyręczyć anestezjologa i znieczulił się sam. Zrobił to w bardzo oryginalny sposób - wprowadził się w hipnozę. Trwało to około minuty. Po wejściu w stan hipnozy pacjent poczuł, że "wpada w głębokie odprężenie". Przez cały czas trwania operacji na sali w pogotowiu był anestezjolog gotowy w każdej chwili podać lek. Nie było to jednak potrzebne. Lenkei jest zarejestrowanym hipnotyzerem, praktykuje już 45 lat. - Byłem całkowicie świadomy tego, co dzieje się wokół mnie. Słyszałem rozmawiających ludzi, a także narzędzia chirurgiczne, piłę i młotek - mówi odważny Brytyjczyk. I dodaje jeszcze: