Szczupłe kobiety kupują ubrania znacznie chętniej, niż panie o bardziej obfitych kształtach. Najnowsze badania dowodzą, że popularny pogląd, iż wszystkie kobiety uwielbiają poprawiać sobie nastrój terapią zakupową, nie jest do końca zgodny z prawdą. Wśród 150 ankietowanych pań, osoby o szczuplejszej sylwetce deklarowały, że czerpią przyjemność z zakupów odzieżowych, podczas gdy panie o nieco wyższej wadze przyznawały, że kupowanie ubrań nie sprawia im zbyt dużej przyjemności, głównie ze względu na stresujące przymiarki.
vseo.plMarzeniem Andrew Dahla był wpis w Księdze Rekordów Guinnessa. Wszystko wskazuje na to, że piątek jego pragnienie się spełniło. W ciągu godziny napełnił powietrzem 213 balonów, nadmuchując je nosem! Ojciec chłopca, Doug Dahl sprawdzał, czy każdy z balonów ma minimum 20 centymetrów w obwodzie. Natomiast mama, Wendy Dahl liczyła nadmuchane balony. W pewnym momencie Andrew spytał rodziców, czy bicie rekordu można potraktować jako codzienny ćwiczenia gry na trąbce. - Tylko, gdybyś grał na niej nosem - rozwiała jego nadzieje Wendy Dahl. 13-latek już raz próbował pobić rekord. W lutym nadmuchał 184 balony. Wtedy jednak rekord nie został uznany, ponieważ balony zawiązywał ojciec chłopca. Tym razem Andrew sam się tym zajmował i jego wyczyn prawdopodobnie zostanie wpisany do Księgi rekordów Guinnessa.
W Wielkiej Brytanii odkryto pamiętnik słynnego brytyjskiego podróżnika, który ocalił życie prawdziwego Robinsona Crusoe i walczył z piratami na Karaibach. Liczące około 300 lat dzienniki kapitana Woodesa Rogersa opisują jego 3-letnią podróż dookoła świata, podczas której nieustraszony żeglarz zgromadził fortunę rabując statki piratów i hiszpańskie galeony. Właśnie w trakcie tej podróży, zaprzyjaźniony z pisarzem Danielem Defoe Rogers zabrał w pewnej wysepki na Oceanie Spokojnym rozbitka Alexandra Selkirka, który stał się pierwowzorem bohatera słynnej powieści. Kilka lat po powrocie Rogersa do ojczyzny wydrukowano około 100 egzemplarzy jego dziennika "A Cruising Voyage Around The World", z których jeden odnaleziono niedawno w Bristolu. Unikatowy tomik trafi pod koniec stycznia na licytację, podczas której może osiągnąć cenę 3000 funtów.
Czteroletnia kotka o imieniu Bonny została przypadkowo zamurowana pod wanną. Przetrwała tam siedem tygodni.- To prawdziwy cud! - powiedziała Monika Hoppert, 60-letnia wdowa ze Stadthagen. - Głęboko wierzę, że anioł stróż czuwał nad nią. Jestem bardzo szczęśliwa - dodała. Bonny zaginęła 19 czerwca. W bloku, w którym mieszka jej właścicielka, wymieniano wówczas instalację wodną. Czarną kotkę widziano ostatnio w mieszkaniu sąsiadów, gdzie robotnicy właśnie zrywali okładzinę przy wannie.- Prawdopodobnie Bonny weszła pod wannę tuż przed tym, jak ponownie położono tam płytki - powiedziała Hoppert. Na początku sierpnia jeden z sąsiadów usłyszał żałosne miauczenie, dochodzące zza płytek, którymi wyłożono obudowę wanny. Waga kotki spadła do tego czasu z 6 do 2 kilogramów. - Nie mogłam w to uwierzyć. Ale gdy tylko poszłam tam i usłyszałam miauczenie, wiedziałam, że ten głos może należeć tylko do mojej Bonny - powiedziała wdowa. Kotka była tak słaba, że weterynarz radził uśpienie jej. Ale właścicielka przywróciła Bonny do zdrowia, podając pupilce rozcieńczoną karmę dla kotów. - Bonny prawie już doszła do siebie.
Nie, to nie żart. Kondom w sprayu naprawdę istnieje. Jest mieszanką lateksu i kilku innych składników, które umieszczone są w puszce – właśnie z tej puszki nanosi się prezerwatywę z każdej strony. To zupełnie tak jak np. samochód który jest na myjni spryskiwany z każdej strony. Co prawda prezerwatywa w sprayu nie weszła jeszcze do sprzedaży, ale trwają nad tym intensywne prace. Produkt był już zapowiadany na 2008 rok, ale nadal trwają badania nad jednym problemem – nanoszony lateks schnie ok 5 minut (dla niektórych może to oznaczać koniec zabawy), klienci natomiast potrzebują czegoś co schnie nie więcej niż 10 sekund. Pozostaje czekać i używać starych, dobrych i sprawdzonych gumek.